Ciekawe trendy z Google Books Ngram Viewer
Books Ngram Viewer to nowe narzędzie Google pozwalające na śledzenie statystyk pojawiania się różnych fraz w książkach na przestrzeni lat (nawet od XVI wieku, chociaż raczej mało było wtedy publikacji…). Nie ma oczywiście (niestety) języka polskiego, ale jest angielski, niemiecki, rosyjski i parę innych.
Do czego można tego użyć? Ano, na przykład, żeby prześledzić trendy w terminologii związanej z projektowaniem. Zobaczmy coś takiego (kliknij, żeby powiększyć obrazek):
Jak widać „user experience” idzie ostro w górę od lat 90-tych XX wieku, a „interface design” będące z nami od początku komputerów w latach 70-tych zalicza powolny spadek. Spada też zainteresowanie architekturą informacji („information architecture”), która przegrywa z projektowaniem interakcji („interaction design”). HCI bez większych zmian
Prasa na iPadzie
Odkąd pojawił się iPad wiele mówi się o tym, że elektroniczne wydania gazet i magazynów na tablety, czy czytniki ebooków mogą uratować prasę. Z komputera czyta się słabo i jak wiadomo użytkownicy nie są zbyt chętni do płacenia za treści dostępne przez WWW, natomiast wydanie paru złotych na aplikację w AppStore w jakiś sposób wydaje się zupełnie OK. Nie zagłębiając się w rozważania na temat przyszłości prasy jako takiej, chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewien technologiczny (i ergonomiczny) krok wstecz z jakim mamy do czynienia przy okazji nowych tabletowych magazynów.
Wersje swoich tytułów na iPada/iPhone’a ma już większość wielkich ze świata: Time, Wired, Vogue, Popular Science, Wall Street Journal, New York Times, The Economist, Guardian itd. O ile aplikacje dzienników są często dedykowanymi czytnikami RSS zaciągającymi treści dostępne na WWW, magazyny na iPada zawierają specjalnie dostosowane treści z wersji papierowych uzupełnione dodatkowo o multimedia. W Polsce pojawiły się jak dotąd aplikacje Newsweeka i Wysokich Obcasów Extra, jest także czytnik eGazety dający możliwość subskrypcji wielu polskich tytułów. Co jest nie tak z tymi magazynami? Przecież na pierwszy rzut oka wydają się super… Zobacz więcej »
Intuicyjny = znajomy
Jako projektant interfejsów jestem często proszony o zaprojektowanie “lepszego” interfejsu dla jakiegoś produktu. Zwykle można to zrobić w taki sposób, że pod względem czasu nauki, szybkości wykonywania operacji (produktywności), mniejszej liczby popełnianych błędów, czy łatwości implementacji nowy projekt będzie bardziej efektywny od produktów konkurencji lub klienta. Jednak nawet kiedy moje propozycje są postrzegane jako znaczące usprawnienia, bywają często odrzucane na podstawie tego, że nie są intuicyjne. To klasyczny “paragraf 22”. Klient chce czegoś, co ma być znacząco lepsze od konkurencji. Ale jeżeli ma być lepsze, nie może być takie same, więc musi być inne (zwykle im większe ulepszenia, tym większa różnica). Dlatego projekt nie może być intuicyjny, to znaczy znajomy. To czego zwykle chce klient, to interfejs z marginalnymi zmianami, które w jakiś sposób będą skutkowały ogromnym postępem. Co jest do osiągnięcia tylko w rzadkich sytuacjach, kiedy oryginalny interfejs ma jakąś poważną wadę, którą można wyeliminować przez drobną poprawkę. – Jef Raskin
Polecam bardzo ważny tekst Jefa Raskina „Intuitive equals familiar” (1994)! Zobacz więcej »
Case study z przebudowy Pekao24
Kilka miesięcy temu zapowiadałem case’a z projektu redesignu Pekao24 i oto jest gotowy do pobrania (plik PDF 4MB).
UPDATE: Parę słów więcej na temat wersji na telefony komórkowe: Projektowanie mobilnego serwisu bankowości elektronicznej na przykładzie systemu Pekao24.
Windows Phone 7

Po wpisie na temat Apple pora pochwalić Microsoft
Jestem pod dużym wrażeniem interfejsu nowych mobilnych Windowsów. Prawdę mówiąc system ten wcale nie powinien nazywać się Windows, bo nie ma tu żadnych okienek, ani przycisków „Start” i skojarzenia z Windows raczej mogą mu tylko zaszkodzić… Windows Phone 7, to nacisk na typografię, duże fonty, proste jednobarwne ikony, ogólny minimalizm, surowe bloki nasyconych kolorów bez żadnych cieni i refleksów. Zupełne przeciwieństwo przepychu aplikacji Apple na iOSa, np. iBooks, czy kalendarza i kontaktów na iPadzie. Zaskakujące, że Microsoft zdecydował się wyjść z tak designerskim produktem do masowego odbiorcy. Zobacz więcej »
Jak to się robi w Apple?

Produkty Apple powstają w głębokiej tajemnicy. Firma nie zdradza nad czym pracuje. Nigdy nie traci czasu na tworzenie tzw. „produktów koncepcyjnych” czyli czegoś, co nie jest przeznaczone do wprowadzenia na rynek (jak tablet Microsoft Courier czy Nokia Morph) – jak wiadomo według Steve’a Jobsa „real artists ship”. Apple nigdy nie pyta swoich klientów o zdanie (jak próbuje działać na przykład Dell ze swoim projektem Idea Storm). Apple nie prowadzi badań konsumenckich – żadnych grup focusowych, żadnych testów usability. Mimo tego firma robi przełomowe produkty, które są przykładami doskonałego designu i po które konsumenci stoją w kolejkach w dniu premiery. Jak to się dzieje? O tym jak wygląda proces projektowy w Apple niewiele wiadomo, ale trochę dostępnych informacji udało mi się znaleźć. Zobacz więcej »




