Case study z przebudowy Pekao24
Kilka miesięcy temu zapowiadałem case’a z projektu redesignu Pekao24 i oto jest gotowy do pobrania (plik PDF 4MB).
Windows Phone 7

Po wpisie na temat Apple pora pochwalić Microsoft
Jestem pod dużym wrażeniem interfejsu nowych mobilnych Windowsów. Prawdę mówiąc system ten wcale nie powinien nazywać się Windows, bo nie ma tu żadnych okienek, ani przycisków „Start” i skojarzenia z Windows raczej mogą mu tylko zaszkodzić… Windows Phone 7, to nacisk na typografię, duże fonty, proste jednobarwne ikony, ogólny minimalizm, surowe bloki nasyconych kolorów bez żadnych cieni i refleksów. Zupełne przeciwieństwo przepychu aplikacji Apple na iOSa, np. iBooks, czy kalendarza i kontaktów na iPadzie. Zaskakujące, że Microsoft zdecydował się wyjść z tak designerskim produktem do masowego odbiorcy. Zobacz więcej »
Problemy z terminologią
Dawno, dawno temu (czyli jakieś 5 lat temu
), kiedy nie było jeszcze niczego (prawie: istniał już dział „architektury informacji” w Zentropy Partners, w którym prowadziliśmy pierwsze badania użyteczności, zaczynał Uselab, byli projektanci w największych portalach) Tomek Karwatka wprowadził do powszechnego obiegu pojęcie „web-usability”. Dzięki intensywnie prowadzonej działalności popularyzatorskiej (m.in. blog webusability.pl, Kurs usability) Tomek zasłużył sobie na miano jednego z twórców rynku na usługi usability w Polsce.
Gdy 3 lata temu zakładałem tego bloga chciałem pokazać, że projektowanie interfejsów to coś więcej, niż tylko użyteczność. W pierwszym tekście, który umieściłem na blogu (wcześniej opublikowanym w „Marketingu w Praktyce”) starałem się wyjaśnić, czym jest user experience i dlaczego jest ważne. Nie było to u nas jeszcze wtedy zbyt dobrze znane, ani popularne pojęcie.
Z różnych rozmów wiem, że wiele osób z branży postrzega obecnie określenie „usability” jako ograniczające. Nie czują, że opisuje ono w pełni to czym się zajmują, ale z drugiej strony nie zamierzają z niego rezygnować, jeśli dobrze znają już to pojęcie klienci i tyle wysiłku zostało włożone w jego promocję.
Jak wiadomo najciemniej jest pod latarnią, a szewc w dziurawych butach chodzi i jako specjaliści od użyteczności i prostoty mamy w swoim ogródku straszny bałagan terminologiczny: „specjalista usability”, „architekt informacji”, „projektant interakcji”, „user experience designer”, „projektant HCI”, „UI designer”, „projektant funkcjonalny” to wszystko nazwy stanowisk, które mogą opisywać osoby wykonujące w dużym zakresie tę samą pracę (albo i nie).
Można się w tym pogubić. Czasem w komentarzach na uxdesign widzę, że niektórzy czytelnicy mają problemy ze zrozumieniem różnic w nomenklaturze. Często pojęcia związane z projektowaniem używane są bez zrozumienia, np. co jakiś czas czytam w informacjach prasowych różnych firm, że przygotowano serwis o „wysokim user experience”. Doświadczenia użytkownika mogą być takie lub inne, złe albo dobre, ale „wysokie”? User experience to cecha jakościowa, nie ilościowa.
Ten wpis ma być małą pomocą, jeśli chodzi o definicje różnych zagadnień wiążących się z usability i UX. Zobacz więcej »
Projektowanie aplikacji na urządzenia mobilne
Zajmuję się ostatnio projektowaniem aplikacji mobilnej i musiałem zagłębić się mocniej w dokumentacje interfejsów użytkownika od producentów różnych platform. Wnioski są takie, że nie wszystkim firmom zależy w równym stopniu na jakości programów pisanych pod ich system. A powinno, bo przecież dobrze zaprojektowane, użyteczne i trzymające się standardów aplikacje, to korzyści i dla użytkowników, i dla developerów, i dla producenta. Konsument kupujący telefon nie oczekuje obecnie już tylko fajnego urządzenia, ale i możliwości korzystania z jak najlepszych aplikacji.
BlOnD
„TP S.A. stworzyła specjalny interfejs użytkownika bardziej zrozumiały dla użytkowników posługujących się tym pismem.”
2019
„Productivity Future Vision” to film przedstawiający wizję technologii za 10 lat według Microsoft Office Labs. Wcześniej w sieci pojawiła się wersja skrócona – to pełna, ponad 5 minutowa. Nie ma tu w zasadzie żadnego zupełnie nowego pomysłu, ale to ładna wizualizacja. Najciekawiej prezentuje się moim zdaniem elektroniczna gazeta pod koniec filmu.

