Idąc w ślady Marka Kasperskiego postanowiłem opublikować na blogu pełen tekst odpowiedzi jakich udzieliłem jakiś czas temu na pytania dotyczące usability zadane mi temu przez Grzegorza Miłkowskiego z Interaktywnie.com.
Grzegorz rozesłał te pytania do osób zajmujących się użytecznością w Polsce zbierając materiały do raportu Interaktywnie na temat usability. Tylko część z moich wypowiedzi pojawiła się w raporcie, a myślę, że niektóre rzeczy mogą być ciekawe dla czytelników. (Dla mnie samego interesujące było przeczytanie odpowiedzi Marka na te same pytania.) (czytaj dalej…)
Nielsen Norman Group opublikowało 160-stronicowe opracowanie dotyczące metodyki prowadzenia badań eyetrackingowych służących testowaniu użyteczności. Raport powstał przy okazji prac na książką “Eyetracking Web Usability” (Jakob Nielsen i Kara Pernice, New Riders Publishing), zapowiadanej już przeszło rok temu, ale ciągle czekającej na wydanie. Dokument PDF jest dostępny do pobrania tutaj całkowicie za darmo. Polecam – sporo konkretnych informacji, chociaż nie ze wszystkim się zgadzam
Nielsen i Pernice zwracają uwagę na ważne rozróżnienie – chociaż badania eyetrackingowe polegają na pomiarze reakcji fizjologicznej, to można do nich podchodzić zarówno ilościowo jak i jakościowo. Podejście jakościowe wymaga mniejszej liczby respondentów i może okazać się nawet lepsze w przypadku testowania usability. W takiej sytuacji nie można jednak polegać wyłącznie na heatmapach agregujących wyniki od wszystkich przebadanych osób, ale należy oddzielnie przeanalizować poszczególne przypadki.
Osobiście mam wątpliwości, co do zalecenia stosowania metody think aloud przy eyetrackingu, bo rozmowa z moderatorem może naprawdę mocno zaburzać wyniki. Nie negowałbym za to testowania statycznych projektów graficznych stron, co daje możliwość przebadania architektury informacji podczas projektowania serwisu i ułatwia analizę ilościową, dzięki lepszej kontroli nad ekspozycją materiałów osobom badanym. Chociaż jest to sztuczna sytuacja, to można przeprowadzać w ten sposób z powodzeniem testy zadaniowe i sprawdzać jak postrzegają projekty użytkownicy.
W opracowaniu nie znajdziemy niestety nic na temat interpretacji wskaźników – trzeba poczekać na książkę.
Przy okazji mała reklama: dział User Experience agencji K2 Internet oferuje badania eyetrackingowe serwisów internetowych i materiałów reklamowych. Potencjalnych klientów zachęcam do zapoznania się z naszą ofertą badawczą (PDF) oraz projektową (PDF)
Zastosowanie badań neuropsychologicznych w marketingu budzi kontrowersje i nie trudno tu o nadużycia, na pewno jednak warto śledzić co dzieje się w tej dziedzinie – powinni to robić również specjaliści od user experience, bo i przecież całe HCI stoi jedną nogą w psychologii poznawczej. Trafiłem ostatnio na dobre i wyważone wprowadzenie w temat neuromarketingu, jakim jest white paper przygotowany na kongres ESOMAR 2006 przez Jane E. Raymond (Professor of Experimental Consumer Psychology, Bangor University, UK) oraz Grahama Page’a (vice-president Millward Brown). Polecam wszystkim, którzy zastanawiają się, o co w tym chodzi, co z tego wynika i jak do tego podchodzić.
IDEO to jedna z największych i najważniejszych amerykańskich firm designersko-konsultingowych. Zaczynając od wzornictwa przemysłowego i projektowania interakcji (jednym z założycieli był Bill Modgidge) IDEO rozszerzyło swoje usługi o doradztwo biznesowo-strategiczne wchodząc w kompetencje firm konsultingowych takich jak McKinsey.
To co odróżnia IDEO to podejście polegające na zastosowaniu tych samych narzędzi, które służą do projektowania produktów, jak obserwacja użytkowników, analiza kontekstu użycia, prototypowanie i proces iteracyjny, do tworzenia strategii biznesowej i marketingowej. W jaki sposób myślenie projektowe (design thinking) może pomóc strategii?
Ludzie z Optix Digital mają odjechane pomysły. Dzisiaj jeszcze jedna reklama od nich – Shopping Horror. Biorąc pod uwagę grupę celową raczej trochę chybiona, mimo że scenariusz bliski rzeczywistości