Użyteczność – Q&A
Idąc w ślady Marka Kasperskiego postanowiłem opublikować na blogu pełen tekst odpowiedzi jakich udzieliłem jakiś czas temu na pytania dotyczące usability zadane mi temu przez Grzegorza Miłkowskiego z Interaktywnie.com.
Grzegorz rozesłał te pytania do osób zajmujących się użytecznością w Polsce zbierając materiały do raportu Interaktywnie na temat usability. Tylko część z moich wypowiedzi pojawiła się w raporcie, a myślę, że niektóre rzeczy mogą być ciekawe dla czytelników. (Dla mnie samego interesujące było przeczytanie odpowiedzi Marka na te same pytania.)
Zobacz więcej »
K2 szuka architekta informacji
UPDATE: Już nieaktualne – znaleźliśmy
Rekrutujemy architekta informacji / projektanta interakcji do działu User Experience K2.
Ogłoszenie znajdziecie tutaj.
Doświadczenie projektowe wymagane, badawcze będzie plusem.
Praca najlepiej „od zaraz”.
Aplikacje można przesyłać na adres e-mail: maciej.lipiec /at/ k2.pl
Portfolio mile widziane
Testy użyteczności serwisów mobilnych
Chcąc przeprowadzić badania użyteczności mobilnych serwisów internetowych albo aplikacji na telefony komórkowe napotykamy na wiele problemów:
- Duża różnorodność platform.
- Konieczność zrekrutowania respondentów korzystających z określonych typów słuchawek.
- Trudność szybkiego przygotowania prototypów działających na urządzeniu mobilnym.
- Problemy z podglądem i rejestracją akcji użytkowników korzystających z urządzenia mobilnego podczas badań (nie da się przecież w czasie godzinnej sesji cały czas zaglądać respondentowi przez ramię).
Eyetracking w badaniach usability
Nielsen Norman Group opublikowało 160-stronicowe opracowanie dotyczące metodyki prowadzenia badań eyetrackingowych służących testowaniu użyteczności. Raport powstał przy okazji prac na książką „Eyetracking Web Usability” (Jakob Nielsen i Kara Pernice, New Riders Publishing), zapowiadanej już przeszło rok temu, ale ciągle czekającej na wydanie. Dokument PDF jest dostępny do pobrania tutaj całkowicie za darmo. Polecam – sporo konkretnych informacji, chociaż nie ze wszystkim się zgadzam
Nielsen i Pernice zwracają uwagę na ważne rozróżnienie – chociaż badania eyetrackingowe polegają na pomiarze reakcji fizjologicznej, to można do nich podchodzić zarówno ilościowo jak i jakościowo. Podejście jakościowe wymaga mniejszej liczby respondentów i może okazać się nawet lepsze w przypadku testowania usability. W takiej sytuacji nie można jednak polegać wyłącznie na heatmapach agregujących wyniki od wszystkich przebadanych osób, ale należy oddzielnie przeanalizować poszczególne przypadki.
Osobiście mam wątpliwości, co do zalecenia stosowania metody think aloud przy eyetrackingu, bo rozmowa z moderatorem może naprawdę mocno zaburzać wyniki. Nie negowałbym za to testowania statycznych projektów graficznych stron, co daje możliwość przebadania architektury informacji podczas projektowania serwisu i ułatwia analizę ilościową, dzięki lepszej kontroli nad ekspozycją materiałów osobom badanym. Chociaż jest to sztuczna sytuacja, to można przeprowadzać w ten sposób z powodzeniem testy zadaniowe i sprawdzać jak postrzegają projekty użytkownicy.
W opracowaniu nie znajdziemy niestety nic na temat interpretacji wskaźników – trzeba poczekać na książkę.
Przy okazji mała reklama: dział User Experience agencji K2 Internet oferuje badania eyetrackingowe serwisów internetowych i materiałów reklamowych. Potencjalnych klientów zachęcam do zapoznania się z naszą ofertą badawczą (PDF) oraz projektową (PDF)
Neuro Web Design
Dzisiejszy wpis jest recenzją książki „Neuro Web Design: What Makes Them Click?” autorstwa Susan M. Weinschenk – pozycji, która wpadła mi w oko po przeczytaniu rekomendacji Steve’a Kruga:
Podczas czytania „Neuro Web Design” będziesz zapewne często myśleć „to nic nowego…” Ale gdy skończysz, odkryjesz, że twoje zdolności do tworzenia efektywnych serwisów WWW w cudowny sposób się polepszyły. To doskonały pomysł na książkę, który został bardzo dobrze zrealizowany.
- Steve Krug, autor „Nie każ mi myśleć!”
Susan Weinschenk posiada tytuł doktora psychologii i ponad 25 lat doświadczenia w dziedzinie projektowania user experience (m.in. jako konsultantka Human Factors International). W swojej książce w przystępny sposób wyjaśnia jak wiedza z dziedziny neuropsychologii i psychologii społecznej może posłużyć projektantom serwisów internetowych do tworzenia bardziej skutecznych rozwiązań.

Czytanie na 100%
Jest taki dziwny syndrom, który dotyka wielu grafików-webdesignerów, że po prostu MUSZĄ zrobić w layoucie teksty jasnoszarym fontem 10-11 px (czyli zaledwie jakieś 7,5 -8 pt), bo inaczej będą czuli się niezdrowo
Ile to razy już słyszałem, że duże literki i kontrastowy tekst są nieładne i psują layout… Akurat. Jak ci psują layout, drogi grafiku, to znaczy że słabo ci idzie projektowanie…
Web design to nie sztuka dla sztuki, a sztuka użytkowa i jeśli tworzymy np. stronę z opisem produktu albo stronę artykułu, to tekst powinien być czytelny, bo artykuł istnieje po to, aby go czytano (bez trudu), a nie dla ozdoby.
Mam wrażenie, że miniaturowe blade fonty w projektach biorą się stąd, że graficy rysując layouty w Photoshopie operują na “lorem ipsum” i rzadko kiedy przyjdzie im do głowy, żeby postawić się w roli człowieka, który naprawdę czyta te wszystkie “lorem ipsumy”. Dla grafika blok tekstu to abstrakcyjny zapychacz pustej przestrzeni, a nie najważniejsza część strony czyli content.
Jak powinien wyglądać tekst, żeby był czytelny?
Zobacz więcej »

