Zarządzanie zespołem UX – odcinek 3: Joanna Strzelec (BLStream)

Kolejny wywiad – tym razem z Joanną Strzelec – Head of UX w firmie BLStream. Joanna pracowała wcześniej jako project manager, programistka i grafik, a od 6 miesięcy kieruje zespołem projektantów user experience. Myślę, że to kolejne ciekawe spojrzenie na branżę w Polsce – nie z perspektywy agencji, portalu, czy firmy typowo internetowej.

joanna_strzelec

ML: Do tej pory kojarzyłem BLStream jako software house – integratora systemów, a te słowa u projektantów UX budzą często dreszcze 🙂 Przywołują na myśl informatyzację ZUS, określenia typu „formatka”, projekty za miliony złotych z koszmarnymi interfejsami. Zdarza się, że skomplikowane projekty (np. bankowe) są projektowane od strony interfejsu przez agencję kreatywną, a wdrażane przez inną firmę – software house. Na pewno jest miejsce na rynku dla firm hard-IT, ale praca przy wdrożeniu projektu z „integratorem informatycznym” bywa dla projektantów ciężkim przeżyciem. Bywa, że projekty są rujnowane w implementacji (rozsypane layouty, porozjeżdżane marginesy, programistyczna samowolka, ogólnie brak dbałości o front-end) – mimo przekazania plików PSD i dokumentacji nic nie wygląda tak jak powinno i trzeba zgłaszać setki uwag. Jeden z moich projektów sprzed paru lat został trochę zepsuty przy wdrożeniu właśnie przez BLStream… 😉 Tymczasem wszedłem na Waszą stronę i widzę, że BLStream stawia na design, zdziwiło mnie też, że macie spory zespół UX. Czy coś zaczęło się zmieniać w świecie software house-ów? Jakiego rodzaju firmą jest właściwie BLStream?

JS: Bardzo się cieszę, że zadałeś to pytanie. Nie chciałabym się wypowiadać za inne software house’y, natomiast u nas w ostatnim roku zmieniło się bardzo dużo. Najważniejsze w całej zmianie jest ogromne wsparcie UXa przez top management. Nie jesteśmy jedynie zespołem wspierającym produkcję, ale mamy wpływ na kształtowanie procesów w organizacji i sami pozyskujemy klientów. UX wrasta praktycznie w każdy kąt firmy. Poczynając od handlowców sprzedających nowe usługi, poprzez kierowników projektów, pamiętających aby uwzględnić prace nad UX w harmonogramie projektu, programistów zwracających uwagę na szczegóły (w tym wspomniane pixele) oraz testerów sprawdzających również jakość implementacji w stosunku do założeń projektu UI/UX.

Wielokrotnie w rozmowach z klientami podkreślam, że nasz zespół nie pracuje jak agencja. Nie kończymy na samej koncepcji, tylko dbamy, by dotrwała ona do releasu w jednym kawałku. Osobiście nie jestem zwolennikiem tworzenia software’u przez kilku podwykonawców. Trójkąt zleceniodawca, agencja, software house jest obarczony ogromnym nakładem komunikacyjnym, rozproszoną odpowiedzialnością i niską efektywnością. W takim układzie traci produkt.

Jakkolwiek nie byłoby to nieefektywne, nie uciekniemy od tego modelu współpracy. Dlatego też staramy się go zoptymalizować. Jestem przekonana, że propagowanie UXa i budowanie odpowiednich procesów na wszystkich poziomach w firmie pomaga nie tylko nam, ale też agencjom i innym partnerom, którzy z nami współpracują. Jakiego rodzaju firmą jest właściwie BLStream? Dla mnie BLStream to software house z duszą UX.

Jaki procent projektów, nad którymi pracuje BLStream zostało zaprojektowanych w Waszym dziale UX, a ile na zewnątrz?


Procent ten zmienia się w zależności od miesiąca. Przykładowo w styczniu było to około 30%. Zakładam, że przy obecnym podejściu zaobserwujemy trend wzrostowy.

Ilu projektantów UX pracuje w BLStream?

Aktualnie w dziale pracuje 6 osób. Dodatkowo wspieramy się pracą podwykonawców. W gorących momentach na rzecz BLStream’u pracuje 11 projektantów.

Jak wygląda u Was proces projektowy? Jak wygląda współpraca działu UX z analitykami biznesowymi, grafikami, IT?

Proces projektowy ciągle ewoluuje. W idealnych przypadkach projektant UX jest obecny od samego początku, czyli od procesu sprzedażowego. Potem sprawdzamy potrzeby użytkowników, iteracyjnie tworzymy koncepcję, prototypujemy i testujemy prototyp z użytkownikami. Kolejnym etapem jest tworzenie projektu graficznego. Ostatnim etapem, na punkcie którego jesteśmy bardzo wyczuleni, jest współpraca z programistami i testerami. Wszystkie etapy są dla nas równoważne.

Zespół UX jest komplementarny. Nie mamy oddzielnego zespołu grafików. Nasi projektanci w różnym stopniu zawierają w sobie projektanta interakcji i grafika. Są ludzie, którzy tylko zajmują się UXem. Nie ma natomiast grafika, który nie ma pojęcia o UX! Najlepszy układ, który sobie chwalimy to praca w parach: projektant UX i grafik.

Analitycy ściśle współpracują z naszym działem. W czasie, gdy my skupiamy się na potrzebach użytkowników, analitycy zbierają wymagania biznesowe. Dopiero taki komplet informacji pozwala na stworzenie produktu w pełni wpasowującego się w potrzeby rynku, klienta i użytkownika końcowego.

Jakie metody, narzędzia, oprogramowanie wykorzystujecie przy projektowaniu? Czy prowadzicie badania z użytkownikami?


Prowadzimy burze mózgów, research dostępnych rozwiązań, śledzimy trendy, oglądamy dostępne filmy, zdjęcia, bądź jedziemy bezpośrednio do użytkowników. Przykładowo jeden z naszych ostatnich projektów był robiony dla ekstremalnie wąskiej grupy docelowej. Ze względu na specyfikę i poufność procesów klienta, nie zostaliśmy dopuszczeni na produkcję. Dostaliśmy za to wszystkie możliwe materiały i możliwość przeprowadzenia wywiadu z przedstawicielem grupy docelowej, oczywiście poza zakładem pracy. Przy odrobinie determinacji, kreatywności i chęci współpracy ze strony klienta można zdobyć naprawdę dużo informacji. Jeżeli chodzi o badania z użytkownikami, to zakres badań jest uzależniony od typu projektu. Często pracujemy z działami UX po stronie klienta, i to oni we współpracy z nami przeprowadzają testy. Mniejsze rzeczy zdarza się, że testujemy nieformalnie (korytarzowo). Oczywiście tak zrekrutowana osoba też nie jest przypadkowa. Minimalny screening musi być. Prototypujemy głównie w Axure, Omnigraffle, no i na kartkach.

Na jakie problemy napotykacie jako zespół UX w pracy z klientami? Jakie grzechy mają na sumieniu klienci? 🙂 Co utrudnia Wam pracę?


Wydaje mi się, że na tym polu nie będziemy wyjątkowi. Największym problemem jest brak świadomości UXa. Problem jest mniejszy, jeśli klient jest otwarty i mamy przestrzeń do dyskusji, gorzej gdy dotknięty złymi doświadczeniami z przeszłości, bądź z innych powodów, nawet nie chce widzieć pozycji UX w swojej wycenie. Jednym z problemów bywa też „design by committee”. Mając kilka tego typu doświadczeń za sobą kładziemy mocny nacisk na odpowiednie ustawienie modelu współpracy.

Czy bierzesz udział w przygotowywaniu ofert przetargowych? Jak oceniasz procesy przetargowe w Polsce?


Dział UX w BLStreamie nierozerwalnie współpracuje z działem sprzedaży. Dostarczamy pomysły, pomagamy analitykom, tworzymy prototypy sprzedażowe oraz estymacje kosztów. Jeżeli już zapytałeś o rynek lokalny, to przyznam, że dla mnie wciąż jest to temat-zagadka. W porównaniu do klientów zagranicznych, w Polsce przetargi są dużo bardziej skomplikowane, obarczone wysokim progiem wejścia, a zasady nie są do końca jasno określone. Ale nie zawsze tak jest, na szczęście bywają chlubne wyjątki.

Nad iloma projektami równocześnie pracuje projektant UX w BLStream?

Głównym założeniem jest, że nad jednym projektem pracuje jeden projektant. Przy okresach przejściowych (koniec jednego projektu, początek kolejnego) projektanci zajmują się zazwyczaj dwoma tematami. Bywa też tak, że przy projekcie wymagane jest wsparcie projektanta w wymiarze do 20% czasu. W takich sytuacjach pozostały czas przypada na inny projekt. Do tego dochodzą projektantom tematy wewnętrzne takie jak prowadzenie szkoleń UX, czy wsparcie sprzedaży.

Jakie są Wasze najnowsze projekty, z których jesteście szczególnie dumni? Jakie wyzwania im towarzyszyły?


Najbardziej jesteśmy dumni z wieloletniej współpracy z klientami takimi jak Good. Przy projektach robionych dla firmy Good dużym wyzwaniem jest praca z zewnętrznym działem UX po stronie klienta oraz praca w różnych strefach czasowych.

Zmiana strategii firmy pociągnęła za sobą nowe projekty i nowe możliwości. Zobaczymy, co przyszłość pokaże. Myślę, że najlepsze jeszcze przed nami.

Czy sama angażujesz się w projektowanie, czy zajmujesz się głównie zarządzaniem zespołem?


Niestety nie jestem projektantem. Co prawda całe moje wykształcenie kręciło się wokół grafiki komputerowej, ale doświadczenie zawodowe pokazało, że dobrze sprawdzam się w organizacji zespołów i pracy z ludźmi. UX, design i pobudzanie kreatywności jest moją pasją i hobby. Muszę Ci się przyznać, że to niezwykłe szczęście połączyć hobby z pracą, która daje Ci satysfakcję.

Nie jest jednak tak, że moja rola jest ograniczona tylko do działań operacyjnych i promocyjnych. Doświadczenie i wiedza, które zdobyłam pracując w różnych środowiskach dają mi możliwość konstruktywnego zrecenzowania projektu.

Jak wygląda wymiana doświadczeń między członkami Twojego zespołu? Czy organizujecie np. spotkania w czasie, których dzielicie się wiedzą albo omawiacie wspólnie swoje projekty?


Wymiana doświadczeń, to podstawa. Na co dzień mamy grupę na komunikatorze, gdzie dzielimy się nowinkami z branży. Wrzucamy tam też swoje projekty i dyskutujemy o nich na gorąco. Dodatkowo tworzymy wpisy na naszego firmowego bloga, dzieląc się doświadczeniami nie tylko między sobą, ale przede wszystkim z całym BLStream’em. Raz w tygodniu mamy spotkania zespołowe, na których między innymi omawiamy ostatnie projekty. Jeżeli którykolwiek z projektantów ma potrzebę głębszego przepracowania tematu, rezerwuje salkę i działamy. Po większych projektach robimy spotkania post mortem.

Jak oceniasz polski rynek pracy projektantów UX? Jakie są Twoje doświadczenia jako osoby rekrutującej projektantów? Czy przyjmujecie osoby, które są „zielone” i dopiero wymagają nauczenia zawodu?


Nie jest łatwo. W naszym przypadku grupę docelową mocno zawężają dodatkowe wymagania, takie jak projektowanie na urządzenia mobilne i zaawansowany angielski. Jedna z ostatnich osób dołączyła do nas z Białegostoku, a jeszcze inna z Bielska Białej. Jak widać nie ograniczamy się tylko do rynku lokalnego.


Na chwilę obecną w naszym zespole nie ma osoby z doświadczenie mniejszym niż 5 lat. Osoby „zielone” dołączają do nas w wyniku programu BLStream Patronage. W tym roku ruszyliśmy z pierwszą edycją we Wrocławiu i otworzyliśmy grupę UXową. Pod okiem naszych projektantów osoba zapoznaje się z całym procesem projektowania UX biorąc udział w rzeczywistym projekcie. Jest to dobra szkoła, która pozwala osobom z potencjałem dołączyć do naszego zespołu. Mam nadzieję, że i w tym roku tak się stanie.

Jeden komentarz

  1. Miło słyszeć, że takie rzeczy mają miejsce :). Niestety wiele miejsc gdzie takich metodyk szukać ze świecą …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *