Projektowanie w Facebooku

Parę miesięcy temu pisałem o projektowaniu w Apple, a jak to wygląda w gigantycznym serwisie internetowym takim jak Facebook opowiedział niedawno na amerykańskiej konferencji UX Week Adam Mosseri – product design manager z tej mającej ponad 500 milionów użytkowników sieci społecznej.

Polecam bardzo posłuchać albo przeczytać transkrypcję. O Facebooku często mówi się, że jest kiepsko zaprojektowany, ale to niezupełnie prawda. Czytając polskie webdesignerskie fora dyskusyjne można odnieść wrażenie, że każdy kto kiedykolwiek „zrobił stronkę” na pewno i Facebooka zaprojektowałby lepiej 🙂 Tymczasem mogę sobie wyobrazić, że same problemy techniczne i wydajnościowe związane z tworzeniem tak dużego serwisu, to coś z czym mało kto się zetknął.

Rzeczywiście wiele funkcji Facebooka związanych z ustawieniami, czy konfiguracją aplikacji jest nadmierne skomplikowana, trudno tam dotrzeć i pełno w nich bugów. Jednak wydaje mi się, że z punktu widzenia Facebooka są to rzeczy drugoplanowe, które zostały jako-tako wdrożone byle działały, ale ponieważ nie mają większego wpływu na rozwój i przychody serwisu, nie poświęca się im zwyczajnie zbyt wiele czasu. Facebook czerpie zyski z reklamy, a nie z pieniędzy konsumentów i nie potrzebuje zapewniać najlepszego możliwego user experience w każdym momencie. To na czym mu zależy to zbieranie danych użytkowników do targetowania reklam, kliknięcia i gałki oczne wpatrzone w bannery. Wall, profile, fanpages – to są rzeczy kluczowe i tutaj Facebook wciąż eksperymentuje i szlifuje (a czasem psuje – jak ostatnio pogorszone moim zdaniem share’owanie). Zmniejsza fonty, nie pozwala się dłużej przyzwyczaić do niczego, a użytkownicy marudzą, ale dalej się logują i spędzają na Facebooku długie godziny. Mierząc samymi wynikami biznesowymi naprawdę trudno powiedzieć, żeby design Facebooka był „zły”, a nawet gdyby był, to w jaki sposób można by go istotnie ulepszyć? Może ktoś kto to wymyśli zrobi serwis, który pokona FB 🙂

W Facebooku projektanci nie zajmują się tylko samym interfejsem i użytecznością, ale odpowiadają także za strategię produktu (funkcji). W swojej prezentacji Mosseri mówi o tym w jaki sposób podczas projektowania Facebooka kierują się danymi od użytkowników – przede wszystkim statystykami, ale prowadzą też badania jakościowe (testy usability, wykorzystują eyetracker – o którym Mosseri mówi, że jest „pretty amazing”).

Najciekawsze jest jednak to kiedy NIE kierują się danymi… Nie wszystko można w nieskończoność optymalizować, bo w końcu każda koncepcja ma swoje „lokalne maksimum”. Łatwo wpaść w pułapkę drobnych ulepszeń, kiedy tuż za rogiem może czekać na wypróbowanie zupełnie nowa koncepcja interfejsu, która poprawi wyniki nie o 0,5% a o 50%. Dlatego warto czasem podjąć ryzyko i zdecydować się na większą rewolucję, zapominając na chwilę o statystykach i optymalizacji – może się to okazać dużo bardziej efektywne, nawet jeśli użytkownicy na początku nie będą zadowoleni. Facebookowy newsfeed też na początku nikomu się nie spodobał…

7 komentarzy

  1. W Facebooku da się zauważyć, że podstawowe funkcje są proste w użyciu, a ich UX jest dobre. Przeglądanie tablicy, napisanie komentarza, opublikowanie linka, kliknięcie „lubię to” – podstawowe aktywności są całkiem dobrze pomyślane i to jak widać Facebookowi wystarcza.

  2. Faktycznie, świetnie to wynalazłeś. Tyle teraz jest walki z tymi aplikacjami, nowe podejście do badań i inną optymalizację. Agh, cudowne spostrzeżenia… to właśnie jest projektowanie ciągle się zmienia środowisko i trzeba się uczyć!!!

  3. Jakoś trudno mi się zachwycać budową Facebooka. Widać, że projektowanie od jakiegoś czasu jest zorientowane na mamonę, a nie na użytkowniku. Pierwszy lepszy przykład – wystarczy kliknąć „Znajomi” – i niespodzianka – brak znajomych! To jest niedorzeczne.
    Mam wrażenie, że Facebooka nie interesują nowi użytkownicy. Starsi użytkownicy sobie radzą, bo mają większą motywację do szukania niż nowi. Nowi się gubią. Jak ktoś nie wierzy, to proponuję zrobić test na znajomym, który nigdy nie korzystał z Fb.Wbrew pozorom są tacy 😉

  4. Ciekawa prezentacja. Niezwykle skuteczne są działania projektowe FB. Jeśli ktoś wierzy, że konkurenta dla serwisu wystarczy „lepiej zaprojektować” to niech dalej wierzy.

  5. Moim zdaniem sukces facebook’a w dużym stopniu polega na tym jak jest zaprojektowany, więc raczej nie może być mowy o tym, że jest źle zaprojektowany, bo nie odniósłby takiego sukcesu.

    To co mi się najbardziej podoba to to, że facebook jest totalnie zindywidualizowany. Każdy ma swojego facebooka i nie ma nic poza tym. Na wszystko patrzy się z punktu widzenia swojego profilu, jakby siedziało się w swoim myśliwcu i kontrolowało wszystkie parametry lotu. Interfejs idealnie to odzwierciedla, tutaj nie ma jednolitego menu z 7 pozycjami, tutaj są przyrządy jak w samolocie albo samochodzie.

  6. Dla mnie FB odpływa. Fajny był kilka lat temu, a jego siła polegała na prostocie. Dzisiaj sam zaczynam się gubić, a jestem, że tak powiem „człowiekiem internetu”, więc powinienem rozumieć to medium.

    Przykładem psucia jest zakładka „zdjęcia” kiedyś pokazywała najnowsze zdjęcia znajomych, teraz sam już nie wiem, co pokazuje, nowe zdjęcia w starych albumach znajomych? Po jaką cholerę na górze są zdjęcia z moich albumów? Jak dla mnie kompletny chaos.

    Myślę, że ten rok będzie przełomowy, ludzi zaczną się odwracać od FB. Sam już nosze się z tym zamiarem. Ciekawe jest prognoza prof. Rybińskiego na 2011 rok dotycząca FB.
    http://www.rybinski.eu/?p=2060&lang=pl TwarzKsiążka zjada własny ogon.

  7. Podstawowy funkcje FB są znakomicie zaprojektowane, jest to swoista rewolucja czego być może większość nie zauważa, może i nie widać tego spoglądając na serwis, ale wystarczy spojrzeć na użytkownika który zwykle boi się komputera jak ognia, a na FB w kilka kliknieć zakłada konto i zaczyna publikować własne treści w internecie nie zastanawiając się NAWET przez chwilkę jak to zrobić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *